mawi blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Koniec.

Brak komentarzy

… chociaż nie wiem kiedy nadejdzie
cały czas mnie śledzi
koniec.. tylko nie wiem czego
czasem było by lepiej..

gdyby w rękach kobiet zamiast parasolki tkwiła róża
krwisto czerwona róża..
taka co mówi o miłości

czy to ja.. czy to Ty
nie wiem co się skończy
nie wiem kto i co zakończy
nie wiem po co ten koniec
może to tylko..
boję się powiedzieć
bo skoro my będziemy trwać wiecznie
to co się skończy?

licząc.. to dwa lata
i cały czas gubię parę wątków
ciągle patrze w przyszłość
nie widzę początków

tak więc trzymam Cię za rękę
i idę..

i choć słońce
nas w oczy kąsa
i choć przez śniegi
brną nasze nogi
i choć wiatr
między nami pląsa

idę, idziesz, idziemy

brnę. brniesz, brniemy

i nie całkiem sami
bo choć kończy się wszystko
to wszystko się kiedyś zacznie

przestałam już dawno wielbić ciszę
zmieniam się ciągle
i chociaż wyrosłam
.. dalej tu piszę

Strasznie Cię kocham..
tak jak w bezludnym pustym miejscu
po tak radosnym w to wszystko wejściu
chowanym do szuflady „bezsensu”
bardzo nieprzewidywalne smutne chwile
a jest i było ich tyle..

obojętność, cisza, brak sygnałów

cisza.. odzierz dla mnie zbyt śliska
zbyt głucha, zbyt bliska
zeszpecona dołami, kreskami, siniakami
skończona, zniszczona
brak mawi

w bezkresie
wszystko.. strasznie..
tak łagodnie..
to tylko pare słów
pare spojrzeń
a dają tysiące myśli..
.. tak bardzo nie chciałabym ..
.. teraz o tym wszystkim myśleć
tak spokojnie było
znowu taki obcy pies
czekał
by odprowadzić mnie do domu
nie przeraziłam się
nie chcę o tym myśleć

pokarz mi że jesteś nawet gdy Ciebie nie ma
pocałuj w czoło i w nos
niech wszysto wróci na nowo
tylko nie proponuj mi tego..

strach..
w bezkresie

.. co go rozpacz zawiodła na myśli wygnanie bo
nie wyjdziesz już z kręgu z cierpkich alternatyw,
nie ma leku (…)

Zamyśliłeś się .. ja wiem ..
to rzadkość, rzadkość w Twojej okolicy
i wiesz teraz to koi jak sen
a piecze jak policzek”
Jan Wołek

wszystko jest dobrze.. póki nie usiądę sama w tym pokoju.. póki nie dam sobie myśleć o wszystkim.. wiem nie będziesz przy mnie zawsze.

Lecą
kartki z kalendarza.
Świat
się ciągle kręci wokół.
Uśmiech
też się czasem zdarza.
Spalam
smutne kartki w popiół.

Ubieram cisze..
w swoje nadzieje
w swoje westchnienia
by nie była aż tak męcząca.

nie wiem kiedy tu jeszcze coś napisze .. nie mam na to siły .. oddałam tu za wiele uczuć z których teraz się śmieje .. nie potrafię już tak pisać .. wszystko się zmienia.
Kocham.


W granatowych kotarach okien
w czasie zatrutym tęsknotą …

… budzę się często… nie mogę spać… a Ty teraz jesteś gdzieś daleko… nawet nie mam jak powiedzieć Ci jak bardzo za Tobą tęsknie… mam nadzieje że wcale nie muszę Ci tego mówić… myślę że wiesz…

Tak spokojnie..
Tak cicho..
A wolałabym słuchać szeptu z Twoich ust

Nie wiem gdzie iść
Po co i jak
Kocham się w Twoich oczach
Lecz Ciebie tu nie ma
Nie mam nawet po co biec
Już nie zdążyłam
Nie chce sama tu zostać
Pamiętaj o mnie
Czekam
To Ty jesteś moim szczęściem



Są ludzie smutni, samotni
Łez wylewają nadmiary
Krwią leczą swe samopoczucie
Tak naprawdę najmądrzejsi to ludzie
Smak życia znają tak gorzki
Tak zimne znają uczucia
Jak mój uśmiech teraz radosny
Choć pewnie nigdy bym się nie śmiała
Gdyby mnie płacz ominął
Gdybym smaków gorzkich nie znała

HappySad – Wrócimy tu jeszcze

Bo gdy Ciebie nie ma,
nie ma i mnie …


Wiem, ciepła jest brak
Ale nie w nas
Wiem, okrutny jest świat
Ale nie nasz
Ludzie nienawidzą
Ja o tym zapomniałam

Tak dobrze mi gdy …
Trzymasz mnie za rękę
Przytulasz się
Całujesz mnie w nos i w czoło
Wiem, że mnie kochasz
Wiem,
Nic złego się nie stanie

Tak wiele pisze że wiem
ale czy to prawda ?
Bo ja to tak naprawdę to chyba nie wiem nic … to tak jakbym nie czuła
… nie wiem niczego ale Ci wierze …
Wierze że mnie kochasz … tak mocno jak ja Ciebie …
Wierze że mój strach to zupełnie niepotrzebny jest …
Wieże że to co piszę prawdą jest …
Że mam po co żyć … a raczej dla kogo
… nic się nie stanie złego …
Nic nie rozdzieli Ciebie i mnie prawda?
… czy ja zbyt pewne myśli mam? …
Czy to źle jak wiem że jeśli Ty nic nie zrobisz to już tak zostaniemy ?
… zostaniemy razem na zawsze …
Czy warto w to wierzyć ?
Czy na słowach pozostanie ?
Czy mogę przestać się bać ?
Czy lepiej zamknąć już teraz się w sobie ?

Czy to nie za dużo pytań jak na tak małą istotę jak ja ? … i to jeszcze pewnie zupełnie niepotrzebnych … Tak wygląda moja głowa … tyle pytań … Nie sprawiają mi bólu Nie przeszkadzają mi … Kiedyś to czytając będę znała na nie odpowiedzi …

… to tylko dlatego że tak bardzo Cię kocham.

Hunter – Pomiędzy niebem a piekłem
Wędruje po zakazanym świecie szczęścia …

Nie otwieraj oczu
Śpij
I zaufaj mi … nic złego się nie stanie
Będę bronić się
Będę czuwać całą noc
Poświecę swe życie dla Ciebie
… choć wiem to niewiele
Zrobię co w mojej mocy
…byś spokojnie spał

… wszystko dzięki Tobie …

Nie widzę końca tej historii … i nie chce go zobaczyć … chce tylko trwać … trwać w tym co mam, o co tyle walczyłam … to już będzie koniec … wiem że to co jest nigdy nie zginie … nie będzie niczego innego … i to właśnie jest miłość … to znaczy poznać jej prawdziwy smak … jeśli to co pisze bzdurą kiedyś stanie się … to nie chce żyć na tym świecie … bo nie ma po co …


… chwile w których mówisz że mnie kochasz są najpiękniejszymi chwilami w moim życiu …


Bo to wszystko
Dzieje się tak
W końcu nie moja wina że
Nie kocha mnie świat
Musze bronić
Swojego spokoju
Swojego ja
Poczucia humoru
I tego co go kochać mam

… myślami cały czas jestem przy Tobie.
Hey – Fotografia

odejdę … gdzieś w daleki świat
nie znajdzie mnie nikt
tylko nie wiem
w którą stronę mam iść
bo nie wiem co mnie tam może spotkać
bo może ja wcale nie chce tam iść …

szukam swojej drogi
szukam swego celu
swojej bramy za którą jest …
… jest dobrze

Śmiech … zagłusza mój strach, może przestanę się bać ? … będzie trzeba chodzić … iść prosto przez życie … nigdzie nie skręcać … musze „prowadzić i dać się prowadzić” taka jest umowa … by śmiechem zagłuszyć strach i ból, by złe chwile poszły w zapomnienie … po to jest … twój śmiech, który suszy niezapomniane łzy …
który spełnia sny …

I gdy wstanę rano
pewnego dnia
już będę mogła się bać
bo już nic
nic nie będzie obchodzić mnie
o nie …

może pozwolę ci zapychać moje dni szczęściem
może pozwolę ci dotknąć moich ust
musisz tylko przekonać mnie … ze to właśnie ty


siedząc sama w domu chce zamiast łez usłyszeć swój śmiech


Hey – To tu

… raz smutek
wtedy płacz
wtedy krew
… ale zawsze potem wychodzi słońce
wtedy śmiech
wtedy spełniają się marzenia

Kiedy … odnajdę Cię
nie oddam Cię nikomu
To znowu nie będzie moja wina
znowu ktoś inny zawiedzie …
Czy znowu tak ma się stać ?
jeśli tak to … to ja nie chce
nie chce spotkać Cię
bo ja …
nie chce znowu płakać


- i przestań się ciąć, bo to mnie już coraz bardziej wkurwia …
- to nie wkurwiaj się na mnie … tylko mi pomóż [ szept ] to że Ci obiecam nie pomoże …
- po co ty to w ogóle robisz ?
- bo to jest jak narkotyk …

Siedząc na pustkowiu … raz jest dobrze raz jest źle choć wiem że znowu nastaną te czarne dni … wiem że znowu nie wytrzymam … już wiem co potem zrobię … a jeśli to nie wypali to … to już sama nie wiem w która stronę się udam …

Zapominam … gdy płynie czas
Lecz gdy stanie w miejscu …
Wtedy zapominam na siłę
To nie jest złe
To uwolnienie od płaczu
Tylko to zawsze strasznie boli

Osuwam się w dół
Ziemia ucieka mi z pot stóp
Nie mam się czego złapać
Mam już dość
Chce to skończyć
Popełniam te same błędy

… niech ktoś przytuli i powie że już zawsze wszystko będzie dobrze … i niech to nie będzie kolejnym kłamstwem które usłyszę …

„Malinowa poświata o zachodzie słońca”
Deftones – Passenger

I raz będzie płacz
A raz będzie śmiech
Pakuje się w to samo gówno
Ale teraz wiem ze mi się uda
Będę się cieszyć
Tylko jak długo ?

Znów zapamiętuje kolor czyjś oczu
Rozmyślam jaki smak mają usta
Chciałabym wtulić się w ciebie
I zapomnieć …
wiem że nie długo tak właśnie będzie

Jak to teraz wszystko wygląda … nie wiem … nie istnieje … wszystko tak dziwne … tak nie rzeczywiste … tak dobre było do chwili … w której zaczęłam płakać … a teraz siedzę i nie wieże że mogłam się tak cieszyć … a teraz siedzę i nie dowierzam że było tak dobrze … bo już wiem że wszystko się posypie … choć powinno być odwrotnie … nie płakałam po tobie … po nim będę płakać … już wiem że to kolejny raz kiedy popełniam ten sam błąd … zaczynam wchodzić pod górę od nowa … a potem będę spadać … a jednak chce się wspiąć tam … chce się cieszyć choć to miało by być krótkie … znowu chce popełnić ten cholerny błąd … bo znowu wiem co to znaczy się cieszyć …
Mówisz do mnie … dzięki tobie potrafię być szczęśliwa …

I kiedy po raz kolejny noc zapada
Płynie łza
Tak dawno już nie płakałam
Nie chciałam tego
Ale znów jest za późno
I teraz będę siedzieć i myśleć
Siedzieć i płakać
I to tak w kółko jak taka zabawa
Tyle ze nie na śmiechu polega
Lecz na płaczu …

Coma – Zaprzepaszczone siły wielkiej armi świętych znaków

co widzę …
Ciebie … zakładasz buty … wychodzisz …
co czuje …
czuje ból i niedowierzam
nie wierze ze to znowu się dzieje
… nie wierze …
i czuje jak łzy płyną mi po policzku
i czuje jak krew spływa mi po dłoni
dwoma ciemnoczerwonymi strumieniami
… zaraz skapnie …
zostanie ślad na podłodze …
… nie wierze że to się dzieje

… schowaj mnie
tu nie chodzi o zabawę
… schowaj mnie
wstydzę siebie się
… schowaj mnie
wstydzę świata się
… schowaj
moje serce
me oczy
me ręce
… schowaj mnie
skryj głęboko gdzieś
niech nikt mnie nie znajdzie
niech nikt nie szuka

a gdzie jest moja nadzieja … gdzie moja nadzieja na leprze … zgubiłam ją ? a morze ona po prostu … po prostu mnie zostawiła … opuściła i ma mnie gdzieś … Stare słońce powróciło … i nie ma chmur aby je zakryć … schować … to we mnie krzyczy … parzy … wciąga mnie …

… jestem tu
bo inni tu są
bo poznałam smak przyjaźni
bo ktoś mi pomógł
… dlatego tu jestem
wszystko dzięki im
wyciągnęli dłoń
i złapali mą zakrwawioną rękę
wyciągnęli mnie z piekła
pokazali dobre strony życia
powiedzieli ze liczy się
nie tylko to co boli
… dzięki wam .. Cieślik, Songo
zaczęłam od nowa żyć
i choć boli to dam sobie rade
choć myślałam ze będzie inaczej
… dzięki Songo, Cieślik …


  • RSS