Anioł
Któremu czysta biel,
Odziewa skrzydła
Ja
W czerni od stóp do głów
On z boga pomocą
Ja ze słowami i wiarą
On latać potrafi
Ja się tylko czołgam po ziemi
On pięknością lśni
Ze mnie się śmieją
On wesoły
Z wyrazem obrzydzenia i potęgi
W oczach
Ja z dumą, siłą i wiarą
Wiarą na wygraną
Wiarą na cud
W anioły wiarą

No nie powiem ostatnio dobrze się dzieje między innymi dzwoniłam do Jarka z Gdańska i teraz mamy stały kontakt, ma przyjechać do Warszawy, 14 lutego specjalnie dla mnie zapowiada się ciekawie jak tylko będziemy mieli chwilkę (wątpię) czasu to zapoznam go z Kachą. No ale jak wesoło to wesoło więc następna dobra wiadomość wysłałam już jeden wierszyk na konkurs ten pod tytułem „Tam i . . .” był zamieszczony na blogu 17 września, jednym słowem życzcie mi powodzenia. Ostatnio mnie strasznie denerwuje taki jeden, =P „keraJ” ale cóż pewnie tak ma być. A co do jego rodziny i mojej znajomej to się strasznie porobiło dziwnie. Wystawione zagrożenia ja mam z historii i geografii. To drugie jeszcze jakoś może poprawie, ale historii aż mi się nie chce;( Mówiłam już, że Jarek puszcza mi sygnały, co 5 sekund?? (Właśnie teraz to zrobił) =P W ogóle się dobrze teraz dzieje a nawet jak jest źle to i tak ma mnie, kto pocieszyć czyli wielkie całusy dla Weroniki =*
Pozdrowienia dla: Wery, Żółwia, Suze, Jarka, Kajki, Anki, Gobli, Karoli C i S, Szamana, Sylwii i jeszcze wiele, wiele innych.


Patrzę na siebie
W lustro
I co widzę
Widzę siebie, co za zbieg okoliczności