mawi blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2004

Tam i . . .

16 komentarzy

Tu . . .
Ludzi tłum
A każdy inny
Z innym słowem
Z inną wartością
Świętością, młodością
Tylko . . .
Każdy inny
Z innym słowem
Inne myśli w głowie
Wszyscy winni
Sobie samym – nawzajem
Każdy sobą reprezentuje nic
Choć myśli że wszystko
Chce dawać
A tego nie robi
Chce dawać
Tą moją małą mądrość . . .
Tą moją małą świętość . . .
Reprezentować sobą obecność

Mojej kotce urodziły się dwa koty kocórka czarno brązowo ruda (zamierzam oddać) i kocór czarny (zostaje u mnie) fajnie, co? Dowiedziałam się właśnie, że znajoma mamy jedzie do Gdańska do hotelu tam gdzie ja byłam tak wiec podrzuci mój list Jarkowi, czyli wreszcie szansa na kontakt =) Strasznie się cieszę byle by zadzwonił lub, co najmniej odpisał, byle szybko. Bez kitu nasi niektórzy nauczyciele w mojej szkole to straszni debile np. dostałam dziś laske z informatyki bo siedziałam na gg zamiast wkuwać systemy dziesiątkowe .heh i tak szybko poprawie to nie ma darmo mam starego informatyko i koleżankę matematyczkę (Żółw pozdro!) A co do Żółwia to lekko przesadzasz czekam na rewanż jak nie to wpierdol =) Pozdrawiam wszystkich, których znam: :p
I niech ktoś mi powie że go nie pozdrowiłam.


tam
zostawiłam cię
a mam
swoje katusze
wyrzuty

Wiem
Wiem, że to już koniec
Już długo
Nie pożyje
Świat muszę pożegnać
Jednym słowem
Lub
Jednym wierszem
Wybrałam wiersz
Więcej mogę przekazać
Ludziom,
Którzy
Będą po mnie
Żyć na tym świecie
Jak jeszcze kiedyś spotkasz
Kogoś takiego jak ja
To on na pewno
Na pewno zrozumie
Jak jest kochać
Kochać bez wzajemności
Jak się dusza czuje
Gdy ktoś
Ktoś mnie kocha
A ja nie potrafię
Nie potrafię tego odwzajemnić
To on na pewno
Na pewno zrozumie
Jaką wartość ma słowo
Słowo „śmierć”
Ile w tym smutku i rozpaczy
Rozpaczy i miłości
Bo najczęściej
Umiera się z miłości
Lub
Lub w miłości
To on na pewno
Na pewno zrozumie
Ile warte ludzkie życie
I jaką cenę zapłaciłam tą śmiercią . . .

Szkoła trwa, niestety.
Ostatnio moje dni wyglądają tak podobnie, że prawie ich nie odróżniam, no bez kitu.
Codziennie rano pobudka o 6.30 Godzinę później idzie się do szkoły by przesiedzieć tam parę ciągnących się lekcji i o wiele za krótkie przerwy. Potem na 20 min na lecznice autobusem do domciu, (bo na piechtę mi się nie chce) w domu chwila luzu przed kompem na gg i potem do lekcji (jak tylko stara wpadnie na chatę) Kończy się lekcje zazwyczaj już pod wieczór potem znowu na gg, umyć się i spać, bez kitu, ale nudy. Ciekawe jak z tym weekendem czy znowu przesiedzę go na chacie? Ostatnio udało mi się jakoś wyrwać na ¾ godzinki z domu oczywiście pojechałam z Sylwia (pozdro!!) na rampę :) bo tam ustawiłyśmy się wcześniej ze znajomymi Jarek, Playboy (pozdro!!) Tak więc nie było tak źle potem udałyśmy się do mnie na chatę i sobie tam siedziałyśmy. Ten weekend musi być lepszy lub co najmniej taki sam, no bez kitu. Pozdro dla mojej ”zajebistej” klasy, dla Szamana, i dla wszystkich innych znajomych Pozdro!!

cud . . .

10 komentarzy
Wolałabym
Ciebie nie widzieć, nie znać
Wolałabym
Lecz teraz już się nie da
Wolałabym
Ale nie wyszło
Wolałabym
Ale stało się inaczej
Po co?
Ty tu jesteś
Czemu?
Nie poszedłeś tam
Ból
Ból jest z miłości
Lub głupiego zauroczenia
Młodzieńczego głupiego
Zauroczenia
Zauroczenie, które jest silne
Zauroczenie, które po tych słowach boli
Znowu
Znowu boli
I nie wiem
Nie wiem czy wytrzymam
Wytrzymam ten ból
* * *
Wytrzymałam i teraz jest dobrze
Nawet bardzo
Ale . . .
Gdyby nie ona
I gdyby nie jego stałość
Było by cudnie
* * *
Teraz jest dobrze
Ale się boje
Ich wszystkich
Jakoś przetrwam . . .
Żałowałam lecz teraz nie
Gdyby nie one . . .

No i szkoła się niestety zaczęła znowu całe dnie z moją ” ukochaną” klasą,
jakoś przeżyję, muszę. Przynajmniej mam, z kim gadać na przerwach (Anka R.itd)
W domu po ostatniej sprawie to mam gestapo a jak poproszę o wyjście z chaty to normalnie Sajgon. Zaczął się weekend a ja się właśnie dowiedziałam, że przesiedzę go w domu super nie? Prędzej ją zamorduje niż będę siedzieć w tym debilnym domu. Moją stara to chyba coś posrałao, bez kitu. Siedzę sobie przed kompem i obmyślam się jak się urwać z chaty :P ubzdurała sobie parę rzeczy i teraz się wozi. Do tej mojej szkoły to jakieś straszne knypki i wypłochy przyszły, bez kitu. Podchodzi do ciebie jakiś mały szczeniak i jeszcze ci to pyskuje tylko mu zajebać. Ich to trzeba nie tylko z kocić ale jeszcze czegoś nauczyć w stosunku do starszych :P. Pozdro dla Anki R., Szamana, Jarka i dla wszystkich co ze mną gadają itd.
Heh no to pap


  • RSS